…
Kochałam Cię jak światło co kadr chwyta,
jak cień, co po skórze namiętnie przemyka.
Byłeś migawką, szalonym błyskiem bez końca,
klatką uczuć, co wciąż drży pod powieką słońca.
Twoje spojrzenie jak przysłona świat mi zawęża,
a uśmiech, jak flesz nagły Tobą wypełnia.
W pamięci wywołuję cię jak zdjęcie w ciemni,
choć wiem byłeś tylko światłoczułym snem we mnie.
